obecnie
-2° C
jutro
-5° C
impulse
Czy uważasz, że w Stalowej Woli jest problem smogu?


Ostatnio na forum

  • Wesele.
    2586 wyświetleń
    7 odpowiedzi
  • Filmy na laptopie
    379 wyświetleń
    1 odpowiedzi
  • Prezent dla dziewczyny
    636 wyświetleń
    3 odpowiedzi
  • Kino Helios - Stalowa Wola.
    3300 wyświetleń
    21 odpowiedzi
  • Fenomen Jarosława Kaczyńsk...
    2977 wyświetleń
    12 odpowiedzi
  • Przeciwnicy Przepuszczania...
    2039 wyświetleń
    8 odpowiedzi
  • Cyrk bez zwierząt?
    2608 wyświetleń
    10 odpowiedzi
Przejdź do forum

Stal nie do złamania. Niedosyt po remisie z Widzewem Łódź

3 grudnia 2018 08:20, autor: stal1938.pl
Stal Stalowa Wola zremisowała 0:0 z Widzewem Łódź. Nasi piłkarze w meczu z czołowym zespołem II ligi zaprezentowali się bardzo dobrze i pozostawili po sobie dobre wrażenie.

- Szkoda, że nie udało nam się odnieść zwycięstwa. Na pewno jest niedosyt i to wielki, bo uważam, że z perspektywy całego spotkania mieliśmy więcej okazji strzeleckich do zdobycia bramki – mówił po spotkaniu kapitan naszego zespołu, Bartosz Sobotka.

- Otoczka, stadion, kibice – 16 tysięcy ludzi – to robi swoją robotę. Wiadomo, mierzyliśmy się w sobotę z zespołem, który jest na pierwszym miejscu. Chcieliśmy się pokazać i uważam, że zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony – dodał.

Sympatycy łódzkiego Widzewa po spotkaniu z uznaniem wypowiadali się o grze Stali. – Też dochodziły do mnie słuchy od razu po meczu, że ludzie przecierali oczy, że „Stalówka” jednak przyjechała do Łodzi po całą pulę i się nie poddała. To jest najważniejsze i chwała chłopakom za to, że biegali, walczyli. Szkoda, że jakby nie patrzeć, nie wygraliśmy tego ważnego meczu – powiedział nasz obrońca.

Bartosz Sobotka był także pod dużym wrażeniem kibiców „Stalówki”, którzy licznie stawili się w Łodzi i dopingiem wspierali zielono-czarnych. – Na pewno to też robi wrażenie. Chyba tysiąc fanów przyjechało do Łodzi! Chwała Bogu, że jeżdżą za nami. Na pewno to też zrobiło swoją robotę. Przyjechali i wspomagali nas dobrym dopingiem – zaznaczył Bartosz.

Mecz z Widzewem Łódź był ostatnim ligowym spotkaniem w tym roku. Zielono-czarni zgromadzili już 31 punktów. – Ta runda była nieco dziwna. Jakby nie patrzeć, to z górą tabeli chyba w większości wygrywaliśmy, a z dołem na obecną chwilę to chyba wszystko przegraliśmy. Chyba każdy by brał w ciemno 31 punktów po tych wszystkich zawirowaniach, jakie były w klubie. Szacunek dla chłopaków, że w tych ciężkich chwilach, jakie były, bo takie były, zjednoczyliśmy się i mimo wszystko zrobiliśmy kawał dobrej roboty – podsumował kapitan naszego zespołu.



Komentarze czytelników (0)
Do tej zawartości nie ma jeszcze komentarzy.