obecnie
5° C
jutro
7° C

Październik jak grudzień

Mozets 27 października 2019 15:25 2 odpowiedzi 988 wyświetleń

Napisz odpowiedź
27-10-2019, 15:25
W marketach od połowy października Święta Bożego Narodzenia idą pełną parą. Niby fajnie, ale święta tracą przez to wiele na tradycyjnym uroku . Wiem chodzi o rynek (hare, hare). Mikołaje, bombki, choinki, ozdoby. Nawet typowe polskie święto 1 listopada wypadnie "znienacka i niespodziewanie". Mimo, że na sprzedaży zniczy niektórzy robią interesy za cały rok. Ale to święto smutne. Dla niektórych świadomość wybrania się w inny wymiar czasoprzestrzeni nie jest jednak tak przerażająca.
Dla przykładu wierszyk listopadowy.


Cokolwiek
( z cyklu opowieści trepowskie)

Gdy Anioł Śmierci przyjdzie do mnie
Zapytam grzecznie czy już pora
Nie będę zwlekał i marudził
Bo po co czekać do wieczora

Jak stary żołnierz zapnę mundur
Poprawię pas - choć skrzypią kości
I powiem krótko - jestem gotów
W najkrótszą podróż do wieczności

Anioł uśmiechnie się łaskawie
I rzeknie do mnie - kapitanie
Wiem żeś odważny był więc śmiało
Chodź na ostatnie rozkazanie

Cokolwiek stanie się TAM ze mną
Jednego jestem pewien święcie
Dostanę rozkaz mój ostatni
I żadnych w „tył zwrot” – już nie będzie

Pan po ojcowsku skinie ręką
W lewo lub w prawo - w tym ordynku
Pójdę na nicość i cierpienie
Lub w wieczny, jasny - stan spoczynku

Cokolwiek więc się tam wydarzy
Dostanę przydział sprawiedliwy
W krainie cieni i bezkresu
Sąd kłamstwa będzie niemożliwy.

© M.Mozets
Cytuj post
02-11-2019, 17:11
Do żywych

Nie stój nad moim grobem
- nie płacz
Mnie w nim nie ma
Jestem w promieniach słońca
I miękkim blasku gwiaździstej nocy
Jestem łagodnym deszczem
w ciszy poranka
W locie i śpiewie ptaków
Jestem w powiewie wiatru
i szeleście liści
W dźwięku struny
i dziecięcej kołysance
Jestem światłem słonecznym
na dojrzewającym zbożu
W gorącym piasku plaży
i diamentowym blaskiem na śniegu
W szemrzącym chłodzie strumienia,
zapachu łąki i twej pamięci
W twojej radości i smutku
Jestem cząstką wszechświata.
Więc nie stój nad moim grobem
- nie płacz
Mnie w nim nie ma
Ja nie umarłem...

(na motywach Kena Wilbera)
Cytuj post
02-11-2019, 17:23
ODA DO ŚMIERCI
Nie trzeba bać się śmierci, bo kiedyś przyjść musi
Nie wiesz , że tam gdzie pędzisz Ona właśnie czeka!
Czasem lubi się bawić - sypiąc nieszczęściami
Sprawdza, czy Ją zmęczeni, nie wezwiemy sami

A kiedy to się zdarzy, wtedy rozbawiona,
Odpycha nas z niechęcią, od swojego łona
Czasem przychodzi w nocy, jak złodziej się skrada
I nim się człek obudzi - już żywot postrada

Albo w szpitalnym łożu w mękach czekać każe
Nim się wreszcie, na prośby, łaskawie ukaże
W tej grze nie ma reguły, przyjdzie kiedy zechce
Niekiedy wielkim bólem na koniec połechce

Czasem bywa łaskawa, po wielkich torturach,
Sprawia, że możesz odejść spokojnie - nie w bólach!
Nie ma przed Nią ucieczki - nawet żywot święty
Przed Nią cię nie ochroni - nastąpi na pięty

Albo wszelka rozpusta, bluzganie świętością
Nie zmusi Ją, by cię wzięła, przed późną starością
Dlatego Jej się nie boję, była blisko nieraz
I choć czułem Jej dotyk - szeptała: "Nie teraz"!

Ja jej wierzę, i ufam - pomóc próbowałem
Lecz, że jej nie popędzę, już się przekonałem
To jedyny przyjaciel, który nie zawiedzie
Ona jedna pomoże, kiedy będziesz w biedzie!

Choć cię wszyscy opuszczą, wierz mi, bo Ją znam
Mając Ją obok siebie - JUŻ NIE BĘDZIESZ SAM !
///B. P. Marcela///
Brisbane 16/8/97r.
Cytuj post

Szybka odpowiedź