Forum

Forum » Firmy

Ranking, najgorszych pracodawców w Stalowej Woli i okolicach.

  • Bożenka

    Dla mnie niewyobrażalne jest kupowanie w London Clothing, bielizny, pościeli i ubrań dla małych dzieci, zabawek...


    Jeszce lat temu naście w Stalowej Woli nikt nie słyszał o pluskwach. Teraz podobno ten problem jest coraz większy. Skąd się wzięły można się domyślać ale ja stawiam właśnie na takie hurtownie i sklepy jak London Clothing.

  • klientka

    Co ludzie widzą w tych śmierdzących naftaliną starych ciuchach. Są nowe ciuchy czyste w sklepach i tam kupować. Nieraz są takie promocje że za 30% ceny można porządny ciuch kupić i nikt tego nie nosił nie brudził ani nie zapocił.

  • wazelinka

    Ludzie!!! Skąd w Was tyle jadu... Osobiście nie mogę nic złego powiedzieć na tą firmę. Wracam do London Clothing, każdego lata do pracy na około 3 - 4 miesięce. Żadna z opisywanych sytuacji nigdy mnie tam nie spotkała. Ludzie zawsze pomocni i życzliwi, a z szefem szło zawsze się dogadać (jest mało wymagający, wystarczy sie postarać). Dodatkowo wypłata zawsze na czas. Jeśli komuś nie pasuje umowa zlecenie, to po co w ogóle tam pracowaliście? Domyślam się, że pewnie te negatywne komentarze są od osób, które ledwo pracowały kilka tygodni i wiecznie coś im nie pasuje. Jak ktoś chce pracować, to będzie pracował! Z tego co pamiętam, stawka na godzinę była zawsze wyższa niż najniższa krajowa. Hahaha, najbardziej mnie rozśmieszyło to, że w workach są różne rzeczy, a czego się spodziewałaś po sortowni odzieży używanej? Jak komuś nie pasowało to mógł zmienić miejsce na butik. Po waszych komentarzach można wywnioskować, że ktoś Was zmuszał do tej pracy. Ja wracałam bo chcialam, i byłam zadowolona.

  • pracownica

    Myślę wazelinka, że skoro pacujesz tam zaledwie 3/4 miesiące, to niewiele możesz powiedzieć co tam się dzieję na dłuższą metę nie będąc tam. Kolejna sprawa ludzie są życzliwi i pomocni mówisz o osobach które pracują na swoich stanowiskach czy osobach które są nad Tobą wyżej? Póki co cały temat wałkuje się o osobach które wyżej srają niż dupę mają. Nie pasowała umowa zlecenie? Nie pasowało traktowanie człowieka jak i oszukiwanie go na każdym kroku (pomimo że przecież umowa zlecenie po 3 miesiącach haha). Z tego co ja widzę domyślam się a wręcz jestem w 90% pewna że wypowiada się osoba która nie pracuję tam 3/4 miesiące a jest Panią mecenas która próbuje wybielić teraz błędy szefostwa. Zanim zaczniesz dyktować co to ktoś nie mógł zrobić pomyśl ze odzież używana ma niewiele wspólnego z wyciąganiem tego i owego z worów. A butiku nie potrzeba bo jak widać ten oto sklep z odzieżą używaną próbuje właśnie temu dorównać.

  • venka80

    Nie polecam pracy też w Starym Maksie czyli Nowej Burgerowni.

Test 336x280 - podstrony

Ostatnie komentarze

O nas

Niezależny portal miasta

Strona zbudowana w oparciu o system CMS Webman

Nawigacja

Nasza społeczność